Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Circus Madness. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Circus Madness. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 września 2020

Recenzja: Moyra – ReGenesis (2020)

 Moyra – ReGenesis
(2020)

Nadszedł czas, by obudzić w sobie potęgę!



Swój egzemplarz Epki przytuliłem w chorzowskiej Leśniczówce, podczas trwającej trasy „Storm of Fate”. Przyznam się też, że wtedy po raz pierwszy spotkałem się z muzyką Moyry. Co prawda tuż przed koncertem posłuchałem chyba raz czy dwa pojedyncze utwory zespołów, żeby mieć jako taką świadomość co będzie grane. Choć i tak zostawiłem sobie szerokie pole do niespodzianki. Chciałem dać się zaskoczyć. I nie żałuję…




Następne dwa tygodnie tłukłem w kółko album ReGenesis na głośnikach. Za każdym razem, kiedy ostatni utwór „Circus Madness” dobiegał końca w mojej głowie dało się usłyszeć „Już!? :( Dawaj jeszcze raz!!!”.

Ale zacznijmy od początku, bo jest o czym pisać…

Zobacz także...

Recenzja: Beyond The Event Horizon – Contact (30.04.2026)

Beyond The Event Horizon – Contact (30.04.2026) Pod koniec kwietnia 2026 roku światło dzienne ujrzał trzeci album poznańskiej grupy Beyond ...

A to widziałeś..?