Zimno – Nie palę [EP]
(6.03.2025)
Nie palę, to druga EP’ka żorskiego zespołu ZIMNO, która swoją premierę miała 6 marca 2025 roku. Na krążku znajdują się cztery autorskie kompozycje w klimacie Post Punk.
Pierwszy krążek – Nie chcę, to również EP’ka. Ukazała się 2024 roku i też zawiera cztery utwory. Dzisiaj jednak zajmiemy się drugą EP’ką.
Zapraszam
W skład zespołu wchodzi Kamil i Wojtek.
Słowem o okładce:
Okładka przedstawia jakieś osiedle. Po bokach okładki znajdują się zarysy dwóch bloków. Na środku, w neonowym stylu, w oczy rzuca się tytuł albumu – NIE PALĘ. W dolnej części dostrzec można lekki zarys jakiejś rzeczki. Po prawej stronie w rogu widzimy nazwę zespołu.
Okładka skąpana jest w dość ciemnych odcieniach, przez co pierwsze co rzuca się w oczy to tytuł na czarnym tle. Dopiero po przyjrzeniu się bardziej, dostrzec można pozostałe elementy.
Autorką okładki jest Kinga Bigus.
1. Nie palę
Pierwszy utwór zaczyna się bardzo szybko i niemal od razu wchodzi wokal. Klimat utworu jest bardzo melancholijny. Z jednej strony jest energiczny, z drugiej zaś bardzo nostalgiczny. Jak nic prosi się o zarzucenie słuchawek na uszy i zamknięcie oczu, by odpłynąć w swój świat.
W tekście, mam wrażenie, że mamy do czynienia z osobą aspołeczną; odludkiem, który czas wolny (i nie tylko) woli spędzać we własnym towarzystwie i towarzystwie gołych ścian, niż wyjść do ludzi. Jednocześnie bohater, moim zdaniem, uważa, że spotkania z ludźmi, które nie prowadzą do niczego konkretnego są stratą czasu. Dlatego, zamiast być wśród ludzi i prowadzić płytkie rozmowy, woli spędzić ten czas samemu, ale przy czymś wartościowym. Na pewno w rozumieniu bohatera.
Utwór możesz posłuchać tutaj: Nie palę
2. Wszystko dobrze
Drugi utwór brzmi zdecydowanie żywiej i bardziej energicznie niż poprzedni, jednak cały czas pozostając w konwencji EP’ki. Mamy szybką gitarę i przyjemną dla ucha perkusję, a do tego spokojny i miejscami przygnębiony wokal.
W tym tekście bohater mimo że lubi przebywać sam ze sobą, czasem jednak potrzebuje obecności tej drugiej osoby. Żeby chociaż była przy nim. Nawet milcząc. Byle tylko się przytulić… na tysiąc a może nawet milion lat. I tak trwać… razem…
Utwór możesz posłuchać tutaj: Wszystko dobrze
3. Otwarte rany
Tytułowe otwarte rany mogą być metaforą uszczerbku na psychice. Przez co bohater ma wrażenie, że jest cały czas oceniany i kategoryzowany.
Tu mam wrażenie, że bohater jest zakompleksiony. Ciągłe obawy o to, co ludzie powiedzą, powstrzymują go przed realizowaniem samego siebie. Co powoduje u bohatera bycie podatnym na wpływ innych ludzi, którzy tak naprawdę nie mają nic do gadania o nie swoim życiu.
Dlatego, że bohater utworu jest inny niż większość społeczeństwa, ciągle bywa niezrozumiały i szykanowany. A przecież odmienność wcale nie oznacza bycia tym trędowatym. Szkoda tylko, że rzadko kto potrafi to pojąć…
Utwór możesz posłuchać tutaj: Otwarte rany
4. Jesień
Czas na ostatni utwór tej szybkiej EP’ki.
Podoba mi się tutaj początkowy motyw gitarowy. Po chwili jednak wokal Kamila ponownie zanurza nas w klimat melancholii i swojego wyjątkowego stylu.
Mam tu bardzo dwojakie odczucie – z jednej strony jest sporo melancholii, z drugiej utwór ma tak przyjemny i sympatyczny klimat, że prawie całe ciało samoistnie buja się do melodii Zimno.
Albo to dlatego, że w tekście pada: „Bez siły dzisiaj wszystkie drzewa, Wiatr kołysze w przód i w tył(…)” a ja kołyszę się razem z nimi…
Utwór możesz posłuchać tutaj: Jesień
Podsumowanie:
Druga EP’ka zespołu ZIMNO, Nie palę, brzmi w moim uchu dwojako; z jednej strony melancholijnie i nostalgicznie, z drugiej zaś sympatycznie i bardzo pogodnie. Być może dlatego, że pierwszy i trzeci utwór – Nie palę oraz Otwarte rany, mają w sobie większą część melancholii. Podczas gdy Wszystko dobrze oraz Jesień, są bardziej żywsze i na swój sposób radośniejsze.
Kiedy pierwszy raz spotkałem się z twórczością zespołu ZIMNO, pierwsze co mi się skojarzyło to bardzo zbliżony klimat do kapeli Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach i ich album Ósme Piętro. Co chłopaki oczywiście, nie wprost, ale potwierdzili ;) Zatem, jeśli lubisz spokojne klimaty, lekką melancholię, albo po prostu potrzebujesz wyciszenia bez rezygnacji z muzyki w tle – to ten album jest zdecydowanie dla Ciebie. Ten oraz poprzednia EP’ka ZIMNO – nie chcę.
To byłoby wszystko. Widzimy się już niebawem, w kolejnych recenzjach.
A tymczasem
Do następnego
Ave.!



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz