niedziela, 29 marca 2026

Recenzja: Zimno - Nie Palę (2025)

Zimno – Nie palę [EP]
(6.03.2025)

Nie palę, to druga EP’ka żorskiego zespołu ZIMNO, która swoją premierę miała 6 marca 2025 roku. Na krążku znajdują się cztery autorskie kompozycje w klimacie Post Punk. 


Pierwszy krążek – Nie chcę, to również EP’ka. Ukazała się 2024 roku i też zawiera cztery utwory. Dzisiaj jednak zajmiemy się drugą EP’ką. 

Zapraszam


W skład zespołu wchodzi Kamil i Wojtek. 


Słowem o okładce: 

Okładka przedstawia jakieś osiedle. Po bokach okładki znajdują się zarysy dwóch bloków. Na środku, w neonowym stylu, w oczy rzuca się tytuł albumu – NIE PALĘ. W dolnej części dostrzec można lekki zarys jakiejś rzeczki. Po prawej stronie w rogu widzimy nazwę zespołu. 
Okładka skąpana jest w dość ciemnych odcieniach, przez co pierwsze co rzuca się w oczy to tytuł na czarnym tle. Dopiero po przyjrzeniu się bardziej, dostrzec można pozostałe elementy. 
Autorką okładki jest Kinga Bigus. 


1. Nie palę

Pierwszy utwór zaczyna się bardzo szybko i niemal od razu wchodzi wokal. Klimat utworu jest bardzo melancholijny. Z jednej strony jest energiczny, z drugiej zaś bardzo nostalgiczny. Jak nic prosi się o zarzucenie słuchawek na uszy i zamknięcie oczu, by odpłynąć w swój świat. 

W tekście, mam wrażenie, że mamy do czynienia z osobą aspołeczną; odludkiem, który czas wolny (i nie tylko) woli spędzać we własnym towarzystwie i towarzystwie gołych ścian, niż wyjść do ludzi. Jednocześnie bohater, moim zdaniem, uważa, że spotkania z ludźmi, które nie prowadzą do niczego konkretnego są stratą czasu. Dlatego, zamiast być wśród ludzi i prowadzić płytkie rozmowy, woli spędzić ten czas samemu, ale przy czymś wartościowym. Na pewno w rozumieniu bohatera. 

Utwór możesz posłuchać tutaj: Nie palę



2. Wszystko dobrze

Drugi utwór brzmi zdecydowanie żywiej i bardziej energicznie niż poprzedni, jednak cały czas pozostając w konwencji EP’ki. Mamy szybką gitarę i przyjemną dla ucha perkusję, a do tego spokojny i miejscami przygnębiony wokal.

W tym tekście bohater mimo że lubi przebywać sam ze sobą, czasem jednak potrzebuje obecności tej drugiej osoby. Żeby chociaż była przy nim. Nawet milcząc. Byle tylko się przytulić… na tysiąc a może nawet milion lat. I tak trwać… razem… 

Utwór możesz posłuchać tutaj: Wszystko dobrze



3. Otwarte rany

Tytułowe otwarte rany mogą być metaforą uszczerbku na psychice. Przez co bohater ma wrażenie, że jest cały czas oceniany i kategoryzowany.
Tu mam wrażenie, że bohater jest zakompleksiony. Ciągłe obawy o to, co ludzie powiedzą, powstrzymują go przed realizowaniem samego siebie. Co powoduje u bohatera bycie podatnym na wpływ innych ludzi, którzy tak naprawdę nie mają nic do gadania o nie swoim życiu. 
Dlatego, że bohater utworu jest inny niż większość społeczeństwa, ciągle bywa niezrozumiały i szykanowany. A przecież odmienność wcale nie oznacza bycia tym trędowatym. Szkoda tylko, że rzadko kto potrafi to pojąć… 


Utwór możesz posłuchać tutaj: Otwarte rany



4. Jesień

Czas na ostatni utwór tej szybkiej EP’ki. 
Podoba mi się tutaj początkowy motyw gitarowy. Po chwili jednak wokal Kamila ponownie zanurza nas w klimat melancholii i swojego wyjątkowego stylu. 
Mam tu bardzo dwojakie odczucie – z jednej strony jest sporo melancholii, z drugiej utwór ma tak przyjemny i sympatyczny klimat, że prawie całe ciało samoistnie buja się do melodii Zimno. 

Albo to dlatego, że w tekście pada: „Bez siły dzisiaj wszystkie drzewa, Wiatr kołysze w przód i w tył(…)” a ja kołyszę się razem z nimi… 

Utwór możesz posłuchać tutaj: Jesień 


Podsumowanie: 

Druga EP’ka zespołu ZIMNO, Nie palę, brzmi w moim uchu dwojako; z jednej strony melancholijnie i nostalgicznie, z drugiej zaś sympatycznie i bardzo pogodnie. Być może dlatego, że pierwszy i trzeci utwór – Nie palę oraz Otwarte rany, mają w sobie większą część melancholii. Podczas gdy Wszystko dobrze oraz Jesień, są bardziej żywsze i na swój sposób radośniejsze. 

Kiedy pierwszy raz spotkałem się z twórczością zespołu ZIMNO, pierwsze co mi się skojarzyło to bardzo zbliżony klimat do kapeli Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach i ich album Ósme Piętro. Co chłopaki oczywiście, nie wprost, ale potwierdzili ;) Zatem, jeśli lubisz spokojne klimaty, lekką melancholię, albo po prostu potrzebujesz wyciszenia bez rezygnacji z muzyki w tle – to ten album jest zdecydowanie dla Ciebie. Ten oraz poprzednia EP’ka ZIMNO – nie chcę. 

To byłoby wszystko. Widzimy się już niebawem, w kolejnych recenzjach. 

A tymczasem 
Do następnego
Ave.! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także...

Recenza: Stygmatia – Vivus Morire (2025)

Stygmatia – Vivus Morire  (31.01.2025)  Stygmatia, to powstały w kwietniu 2023 roku w Ostrowcu Świętokrzyskim, zespół grający gotycki rock. ...

A to widziałeś..?